TPS Bielsk Podlaski wygrywa w półfinale. Świetny początek serii w Aleksandrowie Łódzkim

Znakomicie rundę play-off rozpoczął TPS Bielsk Podlaski. Drużyna prowadzona przez Kamila Szklarza pokonała na wyjeździe Libero VIP Gwarant Aleksandrów Łódzki, obejmując prowadzenie w półfinałowej rywalizacji i wysyłając wyraźny sygnał przed kolejnymi spotkaniami.
Spotkanie od początku układało się po myśli przyjezdnych. TPS szybko narzucił swoje warunki gry, skutecznie atakował i dobrze funkcjonował w bloku, co przełożyło się na wyraźną przewagę (17:11). Choć gospodynie zdołały odrobić straty i doprowadzić do emocjonującej końcówki, więcej zimnej krwi zachowały zawodniczki z Bielska Podlaskiego. Obroniły dwie piłki setowe, a decydujący punkt zdobyły po skutecznym bloku duetu Ostrowska–Manchak.
W pierwszym secie bardzo dobrze funkcjonowało lewe skrzydło, gdzie wyróżniała się Dominika Słoneczna. Zespół imponował także w elemencie blok–obrona, a w polu serwisowym ważną rolę odegrała Aleksandra Kułak.
Druga partia była znacznie bardziej wyrównana i przez długi czas toczyła się punkt za punkt. Żadna z drużyn nie potrafiła wypracować większej przewagi. W końcówce bliżej zwycięstwa były gospodynie, które prowadziły 21:19, jednak TPS szybko odpowiedział. Kluczowy moment przyniósł blok Iwony Kandory, który pozwolił wyrównać stan seta i dodał drużynie impulsu. Ostatecznie to przyjezdne rozstrzygnęły końcówkę na swoją korzyść, a decydujący punkt zdobyła Kułak skutecznym atakiem z prawego skrzydła.
W tej części meczu dużą rolę odegrała gra środkiem, gdzie dobrze prezentowała się Karolina Ostrowska. Istotnym elementem była również zagrywka, która utrudniała rywalkom konstruowanie akcji.
Trzeci set tylko do stanu 7:7 był wyrównany. Później TPS zdecydowanie podkręcił tempo i przejął pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Gospodynie zaczęły popełniać coraz więcej niewymuszonych błędów, co bezlitośnie wykorzystywały zawodniczki z Bielska Podlaskiego.
Na szczególne wyróżnienie zasłużyła Iwona Kandora, która była niezwykle skuteczna na lewym skrzydle. Jej ataki były różnorodne i trudne do zatrzymania – kończyła akcje zarówno po prostej, jak i po skosie, często wykorzystując blok przeciwniczek.
Całym zespołem bardzo dobrze kierowała rozgrywająca Lizaveta Manchak, która umiejętnie rozdzielała piłki i nadawała rytm grze. Jej znakomita dyspozycja została doceniona tytułem MVP spotkania.
Zwycięstwo w pierwszym meczu półfinałowym to ważny krok w kierunku awansu do finału. TPS Bielsk Podlaski pokazał nie tylko wysoką jakość sportową, ale również dużą odporność psychiczną, szczególnie w kluczowych momentach spotkania.
Rywalizacja toczy się jednak do trzech zwycięstw, dlatego kolejne mecze zapowiadają się równie emocjonująco. Jedno jest już pewne – zespół z Bielska Podlaskiego udowodnił, że jest gotowy walczyć o najwyższe cele.