Młodzieżowe Radio Suwałki
25.09.2026    53 wyświetleń

Polska bez goli na inaugurację Ligi Narodów. Biało-Czerwoni zremisowali z Bośnią i Hercegowiną

Reprezentacja Polski rozpoczęła rywalizację w Lidze Narodów UEFA 2026/2027 od bezbramkowego remisu z Bośnią i Hercegowiną. Na PGE Narodowym w Warszawie nie padła żadna bramka, choć obie drużyny miały swoje okazje. Biało-Czerwoni oddali osiem strzałów, z czego cztery były celne. Goście odpowiedzieli sześcioma próbami, w tym dwoma celnymi. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0.

Mecz został rozegrany w piątek, 25 września, o godz. 20:45 na PGE Narodowym w Warszawie. Było to pierwsze spotkanie reprezentacji Polski w nowej edycji Ligi Narodów UEFA. PZPN wcześniej zdecydował, że jesienne mecze z Bośnią i Hercegowiną oraz Rumunią zostaną rozegrane właśnie na stołecznym stadionie.

Polska rozpoczęła nową edycję Ligi Narodów

Tegoroczna edycja Ligi Narodów jest dla reprezentacji Polski szczególna, ponieważ po raz pierwszy od kilku sezonów Biało-Czerwoni rywalizują w Dywizji B. W losowaniu Polska trafiła do grupy B4, w której znalazły się również Bośnia i Hercegowina, Rumunia oraz Szwecja.

Spotkanie z Bośnią było pierwszym z sześciu meczów grupowych. Kolejne spotkanie Polacy rozegrają już 28 września na wyjeździe ze Szwecją. Następnie czekają ich mecze z Rumunią, Bośnią i Hercegowiną, a w listopadzie kolejne starcia z Rumunią i Szwecją. UEFA potwierdza taki układ terminarza grupy B4.

Bezbramkowa pierwsza połowa

Jan Urban zdecydował się rozpocząć spotkanie z Marcinem Bułką w bramce. Przed nim wystąpili Kacper Potulski, Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Na wahadłach zagrali Matty Cash oraz Michał Skóraś, w środku pola pojawili się Bartosz Slisz i Piotr Zieliński, a przed nimi Jakub Kamiński i Sebastian Szymański. Najbardziej wysuniętym zawodnikiem był Robert Lewandowski.

Bośniacy wyszli natomiast w ustawieniu 4-3-3. W bramce znalazł się M. Zlomislić, a w formacji defensywnej wystąpili Sead Kolašinac, Tarik Muharemović, Zinedin Smajlović i Nikola Katić. W pomocy zagrali Ivan Bašić, Ermedin Demirović oraz Benjamin Tahirović, natomiast za ofensywę odpowiadali Kerim Alajbegović, Haris Tabaković i Ivan Šunjić.

Pierwsze 45 minut nie przyniosło bramek. Obie drużyny próbowały przejąć inicjatywę, ale żadnej nie udało się znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza rywali.

Po pierwszej połowie na tablicy wyników widniał rezultat 0:0.

Kamiński musiał opuścić boisko

Jednym z ważniejszych wydarzeń pierwszej połowy była zmiana Jakuba Kamińskiego. Polski zawodnik opuścił boisko już w 24. minucie. W jego miejsce na murawie pojawił się Nicola Zalewski.

Zmiana była wymuszona problemami Kamińskiego. Według relacji medialnych zawodnik spędził na boisku zaledwie 24 minuty.

Dla Jana Urbana oznaczało to konieczność dokonania korekty jeszcze przed przerwą. Zalewski otrzymał więc szansę na grę znacznie wcześniej, niż pierwotnie zakładano.

Po przerwie trenerzy dokonali kolejnych zmian

Na początku drugiej połowy doszło do kolejnych zmian w reprezentacji Polski. W 46. minucie Przemysław Frankowski zastąpił Jakuba Kiwiora, a Wiktor Nowak wszedł za Bartosza Slisza.

W kolejnych minutach Jan Urban kontynuował rotację składem. W 73. minucie Karol Świderski pojawił się na boisku za Michała Skórasia, natomiast w 87. minucie Mateusz Żukowski zmienił Roberta Lewandowskiego.

Po stronie Bośni i Hercegowiny również dochodziło do zmian. W 46. minucie Amar Memić zastąpił Zinedina Smajlovicia. W 65. minucie Benjamin Tahirović wszedł za Ivana Šunjicia, w 79. minucie Ermin Mahmić zastąpił Ermedina Demirovicia, a w końcówce spotkania na murawie pojawili się jeszcze Andrija Gigović i J. Lukić.

Polska miała więcej celnych strzałów

Choć żadnej z drużyn nie udało się zdobyć bramki, statystyki pokazują, że Polska częściej trafiała w światło bramki.

Biało-Czerwoni oddali osiem strzałów, z czego cztery były celne. Bośniacy odpowiedzieli sześcioma próbami, a dwie z nich były celne.

Goście mieli natomiast większe posiadanie piłki. Bośnia i Hercegowina utrzymywała się przy niej przez 55 procent czasu gry, podczas gdy Polska miała 45 procent.

Obie drużyny wykonywały po trzy rzuty rożne.

Duża różnica pojawiła się natomiast w liczbie fauli. Polacy popełnili 19 przewinień, podczas gdy Bośniacy dziewięć.

Aż osiem żółtych kartek

Spotkanie było również dość ostre pod względem liczby napomnień.

Pierwszą żółtą kartkę po stronie Polski otrzymał Jakub Kiwior w 19. minucie. W 32. minucie ukarany został Kerim Alajbegović, a sześć minut później Zinedin Smajlović.

Po przerwie kartki otrzymali Ivan Šunjić w 47. minucie oraz Sead Kolašinac w 81. minucie.

W reprezentacji Polski w końcówce spotkania napomniani zostali Jan Bednarek w 82. minucie oraz Matty Cash w 86. minucie. W 89. minucie żółtą kartkę zobaczył jeszcze Amar Memić.

Łącznie sędzia pokazał osiem żółtych kartek, z czego trzy otrzymali Polacy, a pięć Bośniacy.

Lewandowski rozpoczął, ale nie strzelił gola

Robert Lewandowski rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie i spędził na boisku 87 minut. Kapitan reprezentacji Polski tym razem nie zdołał wpisać się na listę strzelców.

W końcówce spotkania zastąpił go Mateusz Żukowski.

Dla Polski był to pierwszy mecz w nowej edycji Ligi Narodów. Kadra Jana Urbana przystąpiła do rozgrywek po wcześniejszym spadku z Dywizji A. PZPN informował przed startem rywalizacji, że reprezentacja będzie występować w Dywizji B.

Polska zdobyła jeden punkt

Bezbramkowy remis oznacza, że Polska rozpoczęła rywalizację w grupie B4 od zdobycia jednego punktu.

Po pierwszej kolejce, zgodnie z przedstawionymi statystykami grupy, Bośnia i Hercegowina oraz Polska mają po jednym punkcie. Liderem jest Szwecja, która rozpoczęła rywalizację od zwycięstwa z Rumunią, natomiast Rumunia pozostaje bez punktu.

W grupie B4 każdy punkt może mieć znaczenie, ponieważ zespoły rozegrają ze sobą po dwa spotkania. UEFA zaplanowała sześć kolejek fazy grupowej.

Kolejny mecz już ze Szwecją

Reprezentacja Polski nie będzie miała dużo czasu na odpoczynek. Kolejne spotkanie Biało-Czerwoni rozegrają już 28 września, kiedy na wyjeździe zmierzą się ze Szwecją.

Mecz został zaplanowany na Solna Arenę i rozpocznie się o godz. 20:45. Następnie 2 października Polska podejmie na PGE Narodowym Rumunię. 5 października Biało-Czerwoni zagrają na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną w Zenicy.

W listopadzie czekają jeszcze dwa spotkania. 14 listopada Polska zagra z Rumunią, a 17 listopada podejmie Szwecję.

Na razie po pierwszym spotkaniu w tabeli grupy B4 Polacy mają jeden punkt. Bezbramkowy remis z Bośnią oznacza, że o pierwsze zwycięstwo w tegorocznej edycji Ligi Narodów reprezentacja Jana Urbana będzie musiała walczyć w kolejnych meczach.

Wróć do listy