Walczyli do końca, ale punkty zostały w Chełmie

W meczu 24. kolejki PlusLiga siatkarze Ślepsk Malow Suwałki stanęli przed trudnym wyjazdowym wyzwaniem w starciu z InPost ChKS Chełm. Po czterech zaciętych setach biało-niebiescy musieli jednak uznać wyższość gospodarzy, przegrywając 1:3 (25:27, 25:19, 22:25, 23:25).
Niewiele zabrakło w pierwszym secie
Spotkanie od początku było niezwykle wyrównane. Pierwsza partia to prawdziwa wojna nerwów – długa, twarda walka punkt za punkt i gra na przewagi. Ślepsk pokazał charakter i determinację, jednak w kluczowych momentach minimalnie skuteczniejsi okazali się gospodarze, którzy wygrali 27:25.
Odpowiedź z charakterem
Suwalczanie nie spuścili głów. W drugim secie zaprezentowali zdecydowanie lepszą organizację gry, poprawili przyjęcie i skuteczność w ataku. Efektem była pewna wygrana 25:19 i zasłużone wyrównanie stanu meczu. W tym fragmencie to nasz zespół kontrolował wydarzenia na parkiecie.
Końcówki zdecydowały
Trzecia i czwarta partia ponownie były bardzo wyrównane. Ślepsk do końca pozostawał w grze, a o losach setów decydowały detale – pojedyncze akcje, skuteczność w kontrataku i chłodna głowa w najważniejszych momentach. Niestety, oba te sety padły łupem gospodarzy (25:22 i 25:23), którzy wykorzystali swoje szanse.
Liderzy biało-niebieskich
Na szczególne wyróżnienie w naszej drużynie zasłużyli Bartosz Filipiak, autor 22 punktów, oraz Asparuh Asparuhov, który dołożył 20 „oczek”. To oni w największym stopniu ciągnęli ofensywę zespołu i dawali nadzieję do samego końca.
Choć tym razem wracamy z Chełma bez punktów, drużyna pokazała serce do walki i charakter, który może zaprocentować w kolejnych spotkaniach.
Teraz czas na rewanż przed własną publicznością
Już 7 marca Ślepsk Malow Suwałki podejmie u siebie PGE GiEK Skra Bełchatów. W Suwałki Arenie biało-niebiescy z pewnością będą chcieli wrócić na zwycięską ścieżkę i przy wsparciu kibiców sięgnąć po komplet punktów.