Kamil Jaroszewski dotarł do Helsinek. 12 dni na rowerze dla Julki

Po 12 dniach pełnych kilometrów, zmęczenia, ale też wielu spotkań z ludźmi, Kamil Jaroszewski z Babiaka dotarł do celu swojej kolejnej charytatywnej wyprawy. Rowerzysta zakończył trasę z Babiaka do Helsinek, podczas której zbierał środki na rehabilitację 6-letniej Julii Wojciechowskiej.
Julka z Babiaka w województwie wielkopolskim zmaga się z problemami z chodzeniem oraz ze wzrokiem. Dzięki swojej pasji do jazdy na rowerze Kamil po raz kolejny postanowił pomóc potrzebującemu dziecku i połączyć sportową wyprawę ze wsparciem zbiórki.
Trasa prowadziła przez wiele miejscowości, a jednym z przystanków były Suwałki. To nie pierwszy raz, gdy Kamil Jaroszewski przejeżdża przez nasze miasto. W poprzednich latach zrealizował między innymi jednodniową wyprawę Koło – Suwałki, podczas której pokonał około 462 kilometry, a także trasę Suwałki – Praga liczącą około 1500 kilometrów.
Rowerzysta od kilku lat organizuje akcje pod hasłem „Z pasją po zdrowie”, w których pokonuje długie dystanse, aby nagłośnić zbiórki dla dzieci potrzebujących leczenia i rehabilitacji. Wcześniejsze wyprawy dedykował m.in. Sebastianowi, Sandrze, Pawełkowi, Dominikowi oraz Mii.
Po dotarciu do Helsinek Kamil przekazał nam, że czuje się dobrze.
„Czuję się dobrze i przyjemnie” – powiedział.
Jak dodał, środki zebrane dla Julii Wojciechowskiej zostaną dopiero rozliczone.
„Co do Julki finanse dopiero będą rozliczone” – przekazał Kamil.
Kolejna wyprawa Kamila Jaroszewskiego pokazała, że rower może być nie tylko sposobem na sportową przygodę, ale również narzędziem do niesienia pomocy innym.