Wigry Suwałki pokonały Troszyn 1:0. Filip Michałowski dał gospodarzom zwycięstwo

Wigry Suwałki wygrały w piątek z KS CK Troszyn 1:0 w meczu 3. kolejki Betclic 3. Ligi. Jedynego gola spotkania zdobył w pierwszej połowie Filip Michałowski. Po meczu trenerzy obu zespołów ocenili spotkanie.
Od początku meczu Wigry próbowały narzucić swoje tempo. Już w pierwszych minutach gospodarze szukali okazji do otwarcia wyniku. W 6. minucie Bartosz Guzdek oddał strzał z około 18 metrów, ale bramkarz Troszyna pewnie złapał piłkę.
W 13. minucie po zablokowanym dośrodkowaniu Michała Bajdura Wigry miały rzut rożny. Kilka minut później gospodarze byli bardzo blisko zdobycia bramki. Najpierw Guzdek trafił w słupek, a chwilę później Marcin Kluska uderzył z dystansu, ale bramkarz gości zdołał sparować piłkę na poprzeczkę.
W 18. minucie Wigry dopięły swego. Po dośrodkowaniu w pole karne Filip Michałowski znalazł się na piątym metrze i precyzyjnym uderzeniem przy słupku pokonał bramkarza Troszyna. Było 1:0.
Wigry nadal starały się kontrolować spotkanie. W 23. minucie Michałowski ponownie trafił do siatki, jednak tym razem znajdował się na pozycji spalonej i gol nie został uznany.
W 44. minucie gospodarze mieli kolejną dobrą okazję. Sam na sam z bramkarzem znalazł się Michał Bajdur, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i stracił piłkę.
Do przerwy Wigry prowadziły 1:0.
Po zmianie stron Troszyn ruszył do ataku. Goście próbowali szybko doprowadzić do wyrównania, ale ich pierwsze akcje nie przyniosły bramki.
W 50. minucie blisko podwyższenia prowadzenia były Wigry. Po dośrodkowaniu stopę dołożył Michał Bajdur, jednak piłka minęła słupek.
Dwie minuty później bardzo dobrą okazję miał Filip Michałowski. Po dograniu Bartosza Gużewskiego znalazł się w dogodnej sytuacji, ale uderzył obok bramki.
W kolejnych minutach Troszyn coraz częściej pojawiał się pod bramką Mateusza Taudula. Wigry musiały skupić się na obronie korzystnego wyniku. Dobrze w defensywie spisywał się między innymi Patryk Jakubczyk, który kilka razy skutecznie zatrzymywał zawodników gości.
W 68. minucie trener Wigier dokonał kolejnej zmiany. Michała Bajdura zastąpił Kacper Noworyta. W końcówce na boisku pojawiali się również kolejni rezerwowi gospodarzy.
W 80. minucie Troszyn był blisko wyrównania. Po dośrodkowaniu piłka niebezpiecznie spadła w kierunku bramki, ale Mateusz Taudul zdołał ją sparować. Chwilę później kolejne akcje gości zatrzymywali obrońcy Wigier.
W doliczonym czasie gry emocji nie brakowało. W 90+6. minucie Jakub Orlik sfaulował wychodzącego sam na sam zawodnika Wigier i zobaczył czerwoną kartkę.
Chwilę później sędzia zakończył spotkanie. Wigry wygrały 1:0 i po trzech kolejkach mają na koncie siedem punktów.
Po meczu trenerzy obu zespołów zabrali głos.
Michał Hryszko: „Trzeba zostawić serducho na boisku”
Trener KS CK Troszyn Michał Hryszko zwrócił uwagę na zaangażowanie swoich zawodników.
„Dzisiaj pokazaliśmy to, jak chcemy grać w piłkę, to, jak musimy być zaangażowani w mecz, jak trzeba zostawić serducho na boisku, bo nie ma co ukrywać, początek rundy w naszym wykonaniu był fatalny, że tak powiem” - powiedział trener Troszyna.
Arkadiusz Szczerbowski o niewykorzystanych sytuacjach
Trener Wigier Arkadiusz Szczerbowski podkreślił, że jego zespół miał w drugiej połowie okazje, aby wcześniej uspokoić spotkanie.
„Na pewno bardzo żałuję początku drugiej połowy, gdzie mieliśmy dwie takie też dogodne sytuacje, żeby ten mecz troszkę bardziej uspokoić i może troszkę bardziej kontrolować, tego nam zabrakło” - powiedział Szczerbowski.
„Natomiast przynajmniej szukając pozytywów, to zrobiliśmy dzisiaj więcej niż w poprzednim meczu w Białymstoku, bo udało się wybronić bramki do końca i mimo że ta gra nie była jakaś wybitna, zwłaszcza tak od 60 minuty, to udało się zachować 0-0 z tyłu” - dodał trener Wigier.
Ostatecznie jedna bramka wystarczyła gospodarzom do zdobycia kompletu punktów. Autorem zwycięskiego trafienia został Filip Michałowski.