Zdjecie artykulu

Uratowany przed zamarznieciem po zabawie sylwestrowej

Autor: Oskar Harasimowicz 03.01.2026 11:23

Suwalscy policjanci udzielili pomocy mezczyznie, ktory zadzwonil na numer 112 z prosba o ratunek. Na zewnatrz panowala niska temperatura, a zglaszajacy informowal, ze lezy i nie potrafi okreslic swojego polozenia. Potrzebowal natychmiastowej pomocy, jednak kontakt z nim byl utrudniony.

Dzieki szybkiej i zdecydowanej reakcji funkcjonariuszy 44-latek zostal odnaleziony, a nastepnie przekazany pod opieke zespolu ratownictwa medycznego.

Suwalscy policjanci w noc sylwestrowa odebrali zgloszenie od mezczyzny, ktory zadzwonil na numer 112, informujac, ze potrzebuje pilnej pomocy. Zglaszajacy mowil, ze lezy w nieznanym miejscu i nie potrafi okreslic, gdzie sie znajduje. Kontakt z nim byl bardzo utrudniony.

Po pewnym czasie polaczenie zostalo przerwane. Pomimo wielu prob oddzwonienia mezczyzna nie odbieral telefonu. Bylo to okolo godziny piatej nad ranem. Funkcjonariusze wytypowali obszar, w ktorym mogl sie znajdowac, i rozpoczęli poszukiwania.

Podczas przeszukiwania terenu policjanci zauwazyli swiatlo ekranu telefonu. Gdy podeszli blizej, zobaczyli lezacego w zaroslach 44-letniego mezczyzne. Powiedzial on, ze nie wie, jak sie tam znalazl ani ile czasu tam lezal. Wyjasnil, ze wracal z imprezy sylwestrowej i zgubil droge.

Mezczyzna byl wyziebiony, mial zesztywniale konczyny i nie byl w stanie samodzielnie sie poruszac. Policjanci przeniesli go do radiowozu, okryli kocami termicznymi i wezwali zespol ratownictwa medycznego. Ratownicy stwierdzili, ze 44-latek wymaga hospitalizacji.

Pamietajmy - jesli widzimy osoby, ktorych zdrowie lub zycie moze byc zagrozone, nie wahajmy sie powiadomic odpowiednich sluzb, dzwoniac pod numer 112. Reagujmy i nie pozostawajmy obojetni.

00:00 / 00:00
×